#bartoscosmetics Instagram Photos & Videos

bartoscosmetics - 128 posts

Top Posts

  • Hejka!
Dziś o produkcie, o którym chciałam pisać już dawno, ale mam szalenie mieszane uczucia co do niego i tak jakoś nie po drodze mi było z recenzją. Generalnie wolę pisać tutaj o kosmetykach, które mnie zachwyciły w 100%. Jednak kiedy zobaczyłam ten płyn micelarny na story u dziewczyn z @piggypeginsta pomyślałam, że napiszę. Analiza składu w galerii. Skład nie zawiera niczego, czego unikam 👍🏻. Płyn @bartoscosmetics zakupiłam na targach kosmetyków naturalnych za jego regularną cenę 89zł. Panie, które obsługiwały stanowisko były przemiłe, pamiętam że spędziłam z nimi dłuższą chwilę na dyskusji o składnikach niezalecanych w ciąży. Z obsługi byłam bardzo zadowolona. Zostałam zapewniona, że tego produktu nie trzeba spłukiwać i można go stosować jako tonik z uwagi na bardzo łagodną substancję myjącą. A zaczęło się od tego, że powiedziałam, że mam opór przed spłukiwaniem czegoś co kosztowało 89zł (złotówa ze mnie i tyle 😅). I w skrócie sądzę, że: byłby to GENIALNY tonik, gdyby nie miał substancji myjących. Bo jako płyn micelarny się u mnie niestety nie sprawdził. Słabo domywał makijaż. Z drugiej strony moja wrażliwa skóra reaguje zaczerwienieniem na silnie działające kosmetyki i tutaj bardzo reagowała. Dla mnie to znak, że stężenie substancji aktywnych jest wysokie i sądzę, że stosowany jako tonik przyniósłby mi wiele korzyści. No, ale jakoś mam wewnętrzny opór z zostawianiem na twarzy substancji myjących – czuję, że nie powinnam tego robić, bo mam wrażliwą skórę i nie chcę jej dodatkowo stresować. Owszem, zdarzyło mi się nie raz zmyć makijaż płynem micelarnym sylveco, który jest znacznie silniejszy i pójść spać. Nic mi nie było, ale mam obawy że stosując bartosa i nie zmywając go w dłuższej perspektywie mógłby mi zaszkodzić. Dlatego cóż... Gdyby była wersja bez substancji myjących – ja w to wchodzę. Nawet za 89. Ale jeśli wiem, że będę produkt spłukiwać to moje złotówkarstwo wygrywa i wolę kupić znacznie tańszy i lepiej domywający sylveco. I to by było na tyle, niestety 😢 
Dajcie znać co sądzicie, czy miałybyscie podobne opory przed zostawieniem płynu na skórze? 🤔

#bartoscosmetics #analizaskladu #kosmetykinaturalne #pielegnacjatwarzy
  • Hejka!
    Dziś o produkcie, o którym chciałam pisać już dawno, ale mam szalenie mieszane uczucia co do niego i tak jakoś nie po drodze mi było z recenzją. Generalnie wolę pisać tutaj o kosmetykach, które mnie zachwyciły w 100%. Jednak kiedy zobaczyłam ten płyn micelarny na story u dziewczyn z @piggypeginsta pomyślałam, że napiszę. Analiza składu w galerii. Skład nie zawiera niczego, czego unikam 👍🏻. Płyn @bartoscosmetics zakupiłam na targach kosmetyków naturalnych za jego regularną cenę 89zł. Panie, które obsługiwały stanowisko były przemiłe, pamiętam że spędziłam z nimi dłuższą chwilę na dyskusji o składnikach niezalecanych w ciąży. Z obsługi byłam bardzo zadowolona. Zostałam zapewniona, że tego produktu nie trzeba spłukiwać i można go stosować jako tonik z uwagi na bardzo łagodną substancję myjącą. A zaczęło się od tego, że powiedziałam, że mam opór przed spłukiwaniem czegoś co kosztowało 89zł (złotówa ze mnie i tyle 😅). I w skrócie sądzę, że: byłby to GENIALNY tonik, gdyby nie miał substancji myjących. Bo jako płyn micelarny się u mnie niestety nie sprawdził. Słabo domywał makijaż. Z drugiej strony moja wrażliwa skóra reaguje zaczerwienieniem na silnie działające kosmetyki i tutaj bardzo reagowała. Dla mnie to znak, że stężenie substancji aktywnych jest wysokie i sądzę, że stosowany jako tonik przyniósłby mi wiele korzyści. No, ale jakoś mam wewnętrzny opór z zostawianiem na twarzy substancji myjących – czuję, że nie powinnam tego robić, bo mam wrażliwą skórę i nie chcę jej dodatkowo stresować. Owszem, zdarzyło mi się nie raz zmyć makijaż płynem micelarnym sylveco, który jest znacznie silniejszy i pójść spać. Nic mi nie było, ale mam obawy że stosując bartosa i nie zmywając go w dłuższej perspektywie mógłby mi zaszkodzić. Dlatego cóż... Gdyby była wersja bez substancji myjących – ja w to wchodzę. Nawet za 89. Ale jeśli wiem, że będę produkt spłukiwać to moje złotówkarstwo wygrywa i wolę kupić znacznie tańszy i lepiej domywający sylveco. I to by było na tyle, niestety 😢
    Dajcie znać co sądzicie, czy miałybyscie podobne opory przed zostawieniem płynu na skórze? 🤔

    #bartoscosmetics #analizaskladu #kosmetykinaturalne #pielegnacjatwarzy
  • 188 17 11 January, 2019
  • Nie pochwaliłam się Wam jeszcze moimi nowościami od @basia.blog 😁 z Basią często się wymieniamy sie próbkami (wiadomo, nie tylko, ale od Basi zawsze mam tego najwięcej!) albo kosmetykami i tak jest tym razem. Dostałam kilka próbek: korektor Tarte, odlewka podkładu Lumene matte w kolorze 1 (bo mam 2 i jest za ciemna), odlewka płynu do demakijażu Coslys oraz odsypka nowego cienia Annabelle Minerals w odcieniu Smoothie 😍
Basia oddała mi też pędzel Neess (który chce porównać z takim samym z Aliexpress, który mam od dłuższego czasu), krem Bartos (który zbiera wiele pochlebnych opinii, a przynajmniej na takie natrafiłam), pomadkę w pieknym kolorze (nr 11) So Chic! oraz maseczkę Bania Agafii 😊
A wszystkie nowości kwietnia zobaczycie na blogu, bo wczoraj późnym wieczorem pojawił się wpis, zapraszam!
_____
cosmeticsmyaddiction.pl
#nowosci #beautynapomorzu #newincosmetics #bartos #bartoscosmetics #baniaagafii #neess #annabelleminerals #coslys #lumene #sochic #tarteconcealer
  • Nie pochwaliłam się Wam jeszcze moimi nowościami od @basia.blog 😁 z Basią często się wymieniamy sie próbkami (wiadomo, nie tylko, ale od Basi zawsze mam tego najwięcej!) albo kosmetykami i tak jest tym razem. Dostałam kilka próbek: korektor Tarte, odlewka podkładu Lumene matte w kolorze 1 (bo mam 2 i jest za ciemna), odlewka płynu do demakijażu Coslys oraz odsypka nowego cienia Annabelle Minerals w odcieniu Smoothie 😍
    Basia oddała mi też pędzel Neess (który chce porównać z takim samym z Aliexpress, który mam od dłuższego czasu), krem Bartos (który zbiera wiele pochlebnych opinii, a przynajmniej na takie natrafiłam), pomadkę w pieknym kolorze (nr 11) So Chic! oraz maseczkę Bania Agafii 😊
    A wszystkie nowości kwietnia zobaczycie na blogu, bo wczoraj późnym wieczorem pojawił się wpis, zapraszam!
    _____
    cosmeticsmyaddiction.pl
    #nowosci #beautynapomorzu #newincosmetics #bartos #bartoscosmetics #baniaagafii #neess #annabelleminerals #coslys #lumene #sochic #tarteconcealer
  • 114 14 7 May, 2018

Latest Instagram Posts

  • 🍎An apple a day keeps the doctor away. Czy zatem jabłkowy krem będzie mnie trzymał z dala od zmarszczek?🤔 .
Z cyklu polskie marki kosmetyków naturalnych – znacie @bartoscosmetics ? Poznałam tę markę w zeszłym roku na konferencji @meetbeautyconference .
Zajrzałam na stronę internetową marki. W ofercie tylko 4 produkty. Dwa kremy, płyn micelarny i dezodorant. Mam krem odmładzający Apple Queen. Cena 149 zł za 50 ml. Więc tym bardziej trzeba dokładnie przejrzeć listę składników🧐 .
Producent obiecuje działanie odmładzające dzięki komórkom macierzystym jabłoni domowej (Malus Domestica Leaf Cell Extract). Do tego ekstrakt z czerwonej koniczyny (Trifolium Pratense Extract), który odpowiada za gęstość i elastyczność skóry, kwas hialuronowy i sok z aloesu. Duży plus za brak sztucznego zapachu. Skład przemyślany i to mi się podoba. Opakowanie higieniczne air less – nie trzeba palcem dłubać w słoiczku, tylko dozuje się odpowiednia ilość, a denko idzie stopniowo do góry✅ 
Moje pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Krem jest dość gęsty, ale łatwo się rozprowadza. Zapach jest stricte naturalny, nie ma żadnych olejków eterycznych dla tzw. przyjemności używania, więc nie wszystkim może się spodobać. Dla mnie jest w porządku, bo mój nos jest przyzwyczajony do tego typu naturalnych receptur. Jestem bardzo zadowolona z tego kremu i zaskoczona pozytywnie wysoką jakością, której nie oczekiwałam po obcej mi marce. Nie znam pozostałych kosmetyków tej marki, ale  stawiam wysoko poprzeczkę i spodziewam się równie dobrych kosmetyków💎
.
PS. Ilustracja w tle to nie wczesny Picasso, tylko moja córka👩🏻‍🎨
.
.
.
#kosmetykinaturalne #bartoscosmetics #meetbeauty #organicskincare #polskiekosmetyki #polskiekosmetykinaturalne #eko #madeinpoland #polskamarka #kosmetyki #pielęgnacja #applequeen #greenbeauty #nontoxicskincare #nofragrance #bezzapachu #antiageingskincare #naturalbeauty #naturalcosmetics #gbblogger #polishblogger #beautyblogger #cleanbeautyboss #czytajcielistęskładników #naturalnieproste
  • 🍎An apple a day keeps the doctor away. Czy zatem jabłkowy krem będzie mnie trzymał z dala od zmarszczek?🤔 .
    Z cyklu polskie marki kosmetyków naturalnych – znacie @bartoscosmetics ? Poznałam tę markę w zeszłym roku na konferencji @meetbeautyconference .
    Zajrzałam na stronę internetową marki. W ofercie tylko 4 produkty. Dwa kremy, płyn micelarny i dezodorant. Mam krem odmładzający Apple Queen. Cena 149 zł za 50 ml. Więc tym bardziej trzeba dokładnie przejrzeć listę składników🧐 .
    Producent obiecuje działanie odmładzające dzięki komórkom macierzystym jabłoni domowej (Malus Domestica Leaf Cell Extract). Do tego ekstrakt z czerwonej koniczyny (Trifolium Pratense Extract), który odpowiada za gęstość i elastyczność skóry, kwas hialuronowy i sok z aloesu. Duży plus za brak sztucznego zapachu. Skład przemyślany i to mi się podoba. Opakowanie higieniczne air less – nie trzeba palcem dłubać w słoiczku, tylko dozuje się odpowiednia ilość, a denko idzie stopniowo do góry✅
    Moje pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne. Krem jest dość gęsty, ale łatwo się rozprowadza. Zapach jest stricte naturalny, nie ma żadnych olejków eterycznych dla tzw. przyjemności używania, więc nie wszystkim może się spodobać. Dla mnie jest w porządku, bo mój nos jest przyzwyczajony do tego typu naturalnych receptur. Jestem bardzo zadowolona z tego kremu i zaskoczona pozytywnie wysoką jakością, której nie oczekiwałam po obcej mi marce. Nie znam pozostałych kosmetyków tej marki, ale stawiam wysoko poprzeczkę i spodziewam się równie dobrych kosmetyków💎
    .
    PS. Ilustracja w tle to nie wczesny Picasso, tylko moja córka👩🏻‍🎨
    .
    .
    .
    #kosmetykinaturalne #bartoscosmetics #meetbeauty #organicskincare #polskiekosmetyki #polskiekosmetykinaturalne #eko #madeinpoland #polskamarka #kosmetyki #pielęgnacja #applequeen #greenbeauty #nontoxicskincare #nofragrance #bezzapachu #antiageingskincare #naturalbeauty #naturalcosmetics #gbblogger #polishblogger #beautyblogger #cleanbeautyboss #czytajcielistęskładników #naturalnieproste
  • 83 11 9 February, 2019
  • W przez całą zimę o moją skórę dba krem wzmacniający od @bartoscosmetics . Świetnie się sprawdza. Szybko się wchłania pomimo swojej bogatej konsystencji. Nie pozostawia lepiej warstwy na skórze. Śmiało nakładamy podkład na krem. Krem w żaden sposób nie zapchał mojej mieszanej cery ani też ją podrażnił czy uczulił. Kosmetyk posiada wyjątkowo higieniczne opakowanie typu typu air-less z nowoczesną pompką, która zabezpiecza produkt przed dostępem powietrza. Zużywamy krem, aż do samego końca.
Kilka słów od producenta:
Bogaty krem wzmacniający i rozjaśniający oraz poprawiający kondycję cery naczyniowej, normalnej i z tendencją do przetłuszczania oraz skłonnej do alergii. Odpowiedni dla osób z nietolerancją glutenu.
Zawiera bogaty koktajl ekstraktów z liści czerwonego wina, kocanki piaskowej i lukrecji, a także wzmacniającą olejową witaminę C oraz kwas hialuronowy. Na bazie soku z aloesu, z olejami arganowym, monoi, masłem waniliowym i woskiem z oliwek, aby kompleksowo zadbać o potrzeby twojej skóry. Dzięki temu działa też jak serum.Bez perfum i olejków eterycznych, dlatego stosujemy również jako krem pod oczy.
@meetbeautyconference @zblogowani 
#bartoscosmetics #kremdotwarzy #followforfollowback #beauty #meetbeautyconference #naczynkanatwarzy
  • W przez całą zimę o moją skórę dba krem wzmacniający od @bartoscosmetics . Świetnie się sprawdza. Szybko się wchłania pomimo swojej bogatej konsystencji. Nie pozostawia lepiej warstwy na skórze. Śmiało nakładamy podkład na krem. Krem w żaden sposób nie zapchał mojej mieszanej cery ani też ją podrażnił czy uczulił. Kosmetyk posiada wyjątkowo higieniczne opakowanie typu typu air-less z nowoczesną pompką, która zabezpiecza produkt przed dostępem powietrza. Zużywamy krem, aż do samego końca.
    Kilka słów od producenta:
    Bogaty krem wzmacniający i rozjaśniający oraz poprawiający kondycję cery naczyniowej, normalnej i z tendencją do przetłuszczania oraz skłonnej do alergii. Odpowiedni dla osób z nietolerancją glutenu.
    Zawiera bogaty koktajl ekstraktów z liści czerwonego wina, kocanki piaskowej i lukrecji, a także wzmacniającą olejową witaminę C oraz kwas hialuronowy. Na bazie soku z aloesu, z olejami arganowym, monoi, masłem waniliowym i woskiem z oliwek, aby kompleksowo zadbać o potrzeby twojej skóry. Dzięki temu działa też jak serum.Bez perfum i olejków eterycznych, dlatego stosujemy również jako krem pod oczy.
    @meetbeautyconference @zblogowani
    #bartoscosmetics #kremdotwarzy #followforfollowback #beauty #meetbeautyconference #naczynkanatwarzy
  • 32 2 9 February, 2019
  • Hejka!
Dziś o produkcie, o którym chciałam pisać już dawno, ale mam szalenie mieszane uczucia co do niego i tak jakoś nie po drodze mi było z recenzją. Generalnie wolę pisać tutaj o kosmetykach, które mnie zachwyciły w 100%. Jednak kiedy zobaczyłam ten płyn micelarny na story u dziewczyn z @piggypeginsta pomyślałam, że napiszę. Analiza składu w galerii. Skład nie zawiera niczego, czego unikam 👍🏻. Płyn @bartoscosmetics zakupiłam na targach kosmetyków naturalnych za jego regularną cenę 89zł. Panie, które obsługiwały stanowisko były przemiłe, pamiętam że spędziłam z nimi dłuższą chwilę na dyskusji o składnikach niezalecanych w ciąży. Z obsługi byłam bardzo zadowolona. Zostałam zapewniona, że tego produktu nie trzeba spłukiwać i można go stosować jako tonik z uwagi na bardzo łagodną substancję myjącą. A zaczęło się od tego, że powiedziałam, że mam opór przed spłukiwaniem czegoś co kosztowało 89zł (złotówa ze mnie i tyle 😅). I w skrócie sądzę, że: byłby to GENIALNY tonik, gdyby nie miał substancji myjących. Bo jako płyn micelarny się u mnie niestety nie sprawdził. Słabo domywał makijaż. Z drugiej strony moja wrażliwa skóra reaguje zaczerwienieniem na silnie działające kosmetyki i tutaj bardzo reagowała. Dla mnie to znak, że stężenie substancji aktywnych jest wysokie i sądzę, że stosowany jako tonik przyniósłby mi wiele korzyści. No, ale jakoś mam wewnętrzny opór z zostawianiem na twarzy substancji myjących – czuję, że nie powinnam tego robić, bo mam wrażliwą skórę i nie chcę jej dodatkowo stresować. Owszem, zdarzyło mi się nie raz zmyć makijaż płynem micelarnym sylveco, który jest znacznie silniejszy i pójść spać. Nic mi nie było, ale mam obawy że stosując bartosa i nie zmywając go w dłuższej perspektywie mógłby mi zaszkodzić. Dlatego cóż... Gdyby była wersja bez substancji myjących – ja w to wchodzę. Nawet za 89. Ale jeśli wiem, że będę produkt spłukiwać to moje złotówkarstwo wygrywa i wolę kupić znacznie tańszy i lepiej domywający sylveco. I to by było na tyle, niestety 😢 
Dajcie znać co sądzicie, czy miałybyscie podobne opory przed zostawieniem płynu na skórze? 🤔

#bartoscosmetics #analizaskladu #kosmetykinaturalne #pielegnacjatwarzy
  • Hejka!
    Dziś o produkcie, o którym chciałam pisać już dawno, ale mam szalenie mieszane uczucia co do niego i tak jakoś nie po drodze mi było z recenzją. Generalnie wolę pisać tutaj o kosmetykach, które mnie zachwyciły w 100%. Jednak kiedy zobaczyłam ten płyn micelarny na story u dziewczyn z @piggypeginsta pomyślałam, że napiszę. Analiza składu w galerii. Skład nie zawiera niczego, czego unikam 👍🏻. Płyn @bartoscosmetics zakupiłam na targach kosmetyków naturalnych za jego regularną cenę 89zł. Panie, które obsługiwały stanowisko były przemiłe, pamiętam że spędziłam z nimi dłuższą chwilę na dyskusji o składnikach niezalecanych w ciąży. Z obsługi byłam bardzo zadowolona. Zostałam zapewniona, że tego produktu nie trzeba spłukiwać i można go stosować jako tonik z uwagi na bardzo łagodną substancję myjącą. A zaczęło się od tego, że powiedziałam, że mam opór przed spłukiwaniem czegoś co kosztowało 89zł (złotówa ze mnie i tyle 😅). I w skrócie sądzę, że: byłby to GENIALNY tonik, gdyby nie miał substancji myjących. Bo jako płyn micelarny się u mnie niestety nie sprawdził. Słabo domywał makijaż. Z drugiej strony moja wrażliwa skóra reaguje zaczerwienieniem na silnie działające kosmetyki i tutaj bardzo reagowała. Dla mnie to znak, że stężenie substancji aktywnych jest wysokie i sądzę, że stosowany jako tonik przyniósłby mi wiele korzyści. No, ale jakoś mam wewnętrzny opór z zostawianiem na twarzy substancji myjących – czuję, że nie powinnam tego robić, bo mam wrażliwą skórę i nie chcę jej dodatkowo stresować. Owszem, zdarzyło mi się nie raz zmyć makijaż płynem micelarnym sylveco, który jest znacznie silniejszy i pójść spać. Nic mi nie było, ale mam obawy że stosując bartosa i nie zmywając go w dłuższej perspektywie mógłby mi zaszkodzić. Dlatego cóż... Gdyby była wersja bez substancji myjących – ja w to wchodzę. Nawet za 89. Ale jeśli wiem, że będę produkt spłukiwać to moje złotówkarstwo wygrywa i wolę kupić znacznie tańszy i lepiej domywający sylveco. I to by było na tyle, niestety 😢
    Dajcie znać co sądzicie, czy miałybyscie podobne opory przed zostawieniem płynu na skórze? 🤔

    #bartoscosmetics #analizaskladu #kosmetykinaturalne #pielegnacjatwarzy
  • 188 17 11 January, 2019