#czytambolubie Instagram Photos & Videos

czytambolubie - 524.6k posts

Top Posts

Advertisements

Advertisements

Advertisements

  • Taki widok to ja uwielbiam.. szczególnie w niedzielę ❤️❤️
Moje plany na resztę dnia już znacie - co Wy rzucicie aby czytać? ( A może jednak macie trochę silnej woli i samozaparcia..u mnie w ten weekend wyparowało 🤔🤔) Dobrej niedzieli
  • Taki widok to ja uwielbiam.. szczególnie w niedzielę ❤️❤️
    Moje plany na resztę dnia już znacie - co Wy rzucicie aby czytać? ( A może jednak macie trochę silnej woli i samozaparcia..u mnie w ten weekend wyparowało 🤔🤔) Dobrej niedzieli
  • 571 9 18 hours ago

Latest Instagram Posts

  • Dzisiaj wielka mgła na dworze więc oprawa idealna dla "Cymanowskiego młyna" autorów Magdaleny Witkiewicz oraz Stefana Dardy. Kompletnie nie wiedziałam co się spodziewać po tym duecie. Książki pani Magdy już czytałam i uwielbiam jednak nie jestem zaznajomiona z twórczością pana Dardy. Wyszło połączenie iście wybuchowe albo raczej pełne grozy! 🙈 Książkę czytało się błyskawicznie. Myślałam, że będzie ona lekka i przyjemna jednak wątek kryminalny oraz nadprzyrodzony sprawiał, że ciarki przechodziły na plecach... Jestem trochę zawiedziona, że sprawiedliwości w książce do końca nie stało się zadość. Ale wiem jedno, wcale nie chciałabym trafić do Cymanowskiego młyna. Upiorne..
OPIS:
Małżeństwo Moniki i Macieja przechodzi głęboki kryzys.
Oboje łudzą się, że tajemniczy prezent: urlop w leśnym pensjonacie, z dala od ludzi i cywilizacji, może jeszcze wszystko uratować. Początkowo ulegają romantycznym chwilom, jednak nagły wyjazd Macieja budzi demony przeszłości. Łukasz, przystojny syn właściciela, do złudzenia przypomina Monice jej byłego narzeczonego. Czy to tylko przypadkowe podobieństwo?
Wyjazd, który miał ratować związek, okazuje się początkiem trudnych do wyjaśnienia i niepokojących zdarzeń. Nic nie jest oczywiste, bohaterowie głęboko skrywają tajemnice, a na światło dzienne wypływają przerażające wspomnienia o krwawych zbrodniach sprzed lat.
Kim tak naprawdę jest Łukasz? Czy małżeństwo Moniki i Maćka przetrwa próbę sił? I jaką rolę pełni dziewczynka ze starej wyblakłej fotografii?
MISTRZOWSKIE POŁĄCZENIE POWIEŚCI OBYCZAJOWEJ I THRILLERA ZAPEWNIA LEKTURĘ NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE EMOCJI OD PIERWSZEJ DO OSTATNIEJ STRONY!
#magdalenawitkiewicz #stefandarda #cymanowskimłyn #czytambolubie #pasja #52ksiazkiw52tygodnie #czytanietorelaks #czytaniejestsexy #czytanienieboli #nowośćczytelnicza #weekendoweczytanie
  • Dzisiaj wielka mgła na dworze więc oprawa idealna dla "Cymanowskiego młyna" autorów Magdaleny Witkiewicz oraz Stefana Dardy. Kompletnie nie wiedziałam co się spodziewać po tym duecie. Książki pani Magdy już czytałam i uwielbiam jednak nie jestem zaznajomiona z twórczością pana Dardy. Wyszło połączenie iście wybuchowe albo raczej pełne grozy! 🙈 Książkę czytało się błyskawicznie. Myślałam, że będzie ona lekka i przyjemna jednak wątek kryminalny oraz nadprzyrodzony sprawiał, że ciarki przechodziły na plecach... Jestem trochę zawiedziona, że sprawiedliwości w książce do końca nie stało się zadość. Ale wiem jedno, wcale nie chciałabym trafić do Cymanowskiego młyna. Upiorne..
    OPIS:
    Małżeństwo Moniki i Macieja przechodzi głęboki kryzys.
    Oboje łudzą się, że tajemniczy prezent: urlop w leśnym pensjonacie, z dala od ludzi i cywilizacji, może jeszcze wszystko uratować. Początkowo ulegają romantycznym chwilom, jednak nagły wyjazd Macieja budzi demony przeszłości. Łukasz, przystojny syn właściciela, do złudzenia przypomina Monice jej byłego narzeczonego. Czy to tylko przypadkowe podobieństwo?
    Wyjazd, który miał ratować związek, okazuje się początkiem trudnych do wyjaśnienia i niepokojących zdarzeń. Nic nie jest oczywiste, bohaterowie głęboko skrywają tajemnice, a na światło dzienne wypływają przerażające wspomnienia o krwawych zbrodniach sprzed lat.
    Kim tak naprawdę jest Łukasz? Czy małżeństwo Moniki i Maćka przetrwa próbę sił? I jaką rolę pełni dziewczynka ze starej wyblakłej fotografii?
    MISTRZOWSKIE POŁĄCZENIE POWIEŚCI OBYCZAJOWEJ I THRILLERA ZAPEWNIA LEKTURĘ NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE EMOCJI OD PIERWSZEJ DO OSTATNIEJ STRONY!
    #magdalenawitkiewicz #stefandarda #cymanowskimłyn #czytambolubie #pasja #52ksiazkiw52tygodnie #czytanietorelaks #czytaniejestsexy #czytanienieboli #nowośćczytelnicza #weekendoweczytanie
  • 2 0 15 minutes ago

Advertisements

Advertisements

  • Pozostając przy szykowanym przez nas zbiorze opowiadań Pana Krzysztof T. Dąbrowski - informacja z ostatniej chwili: "Ukazał się nowy numer magazynu Schlock, a w nim moje opowiadanie "Idealisation" (czyli "Udoskonalenie" pochodzące z szykowanej do premiery książki "Nie w inność")" 😍😍
Okładka - in progress - przygotowuje dla nas Fabryka Baniek Pani Joanna Jedlińska i będzie wspaniała (niedługo zaprezentujemy) 😄 
schlock.co.uk

#krzysztoftdąbrowski #groza #horror #fantastyka #czytambolubie #literatura #ksiazki #ksiazka
  • Pozostając przy szykowanym przez nas zbiorze opowiadań Pana Krzysztof T. Dąbrowski - informacja z ostatniej chwili: "Ukazał się nowy numer magazynu Schlock, a w nim moje opowiadanie "Idealisation" (czyli "Udoskonalenie" pochodzące z szykowanej do premiery książki "Nie w inność")" 😍😍
    Okładka - in progress - przygotowuje dla nas Fabryka Baniek Pani Joanna Jedlińska i będzie wspaniała (niedługo zaprezentujemy) 😄
    schlock.co.uk

    #krzysztoftdąbrowski #groza #horror #fantastyka #czytambolubie #literatura #ksiazki #ksiazka
  • 11 0 2 hours ago

Advertisements

  • „Muza koszmarów” już za mną i muszę Wam powiedzieć, że ta książka mną zawładnęła i to całkowicie ❤️ ************************************************************************************************************
Książka rozpoczyna się dokładnie w momencie zakończenia pierwszego tomu i tym razem akcja rozgrywa się już od pierwszych stron. Autorka od samego początku pokazuje, że nie będziemy się nudzić.
Lazlo próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, pragnie zrozumieć kim tak na prawdę jest, niestety będzie to trudne bo kłopoty piętrzą się z każdą chwilą. Utrata ukochanej i pragnienie ocalenia Szlochu są dla niego ogromnym wyzwaniem. 
Autorka zapewnia nam porcję magii tak nieprawdopodobną, że aż ciężko to opisać. Piękno, niesamowitość i lekkość z jaką autorka przedstawia wykreowany przez siebie świat jest czymś nieprawdopodobnym. 
Bardzo przyjemny i delikatny język sprawia, że książki się nie czyta ją się dosłownie pochłania dodatkowym atutem powieści są wspaniałe wykreowani bohaterowie.
"Muza koszmarów" jest doskonałą kontynuacją "Marzyciela" jest to historia nie tylko o miłości ale przede wszystkim o walce o wybaczenie i akceptację. Nienawiść rodzi nienawiść a pozbycie się jej z serca jest ogromnie trudne, mimo to autorka pokazuje nam, że nie jest niemożliwe.
Gorąco polecam 👍👍👍👍👍
A @wydawnictwosqn dziękuje za możliwość przeczytania ❤️
#polishbooklover #bookstagrampl #bookstagram #booklover #polishbibliophile #recenzentka #marzyciel #muzakoszmarów #wydawnictwosqn #lainitaylor #czytam #czytambolubie #czytanieposzerzahoryzonty #czytanierozwija #reading #readingissexy #zaczytana #takczytam #warszawaczyta  #ilovebooks #recenzja #kwiaty #tulipany #recenzjaprzedpremierowa
  • „Muza koszmarów” już za mną i muszę Wam powiedzieć, że ta książka mną zawładnęła i to całkowicie ❤️ ************************************************************************************************************
    Książka rozpoczyna się dokładnie w momencie zakończenia pierwszego tomu i tym razem akcja rozgrywa się już od pierwszych stron. Autorka od samego początku pokazuje, że nie będziemy się nudzić.
    Lazlo próbuje odnaleźć się w nowej rzeczywistości, pragnie zrozumieć kim tak na prawdę jest, niestety będzie to trudne bo kłopoty piętrzą się z każdą chwilą. Utrata ukochanej i pragnienie ocalenia Szlochu są dla niego ogromnym wyzwaniem.
    Autorka zapewnia nam porcję magii tak nieprawdopodobną, że aż ciężko to opisać. Piękno, niesamowitość i lekkość z jaką autorka przedstawia wykreowany przez siebie świat jest czymś nieprawdopodobnym.
    Bardzo przyjemny i delikatny język sprawia, że książki się nie czyta ją się dosłownie pochłania dodatkowym atutem powieści są wspaniałe wykreowani bohaterowie.
    "Muza koszmarów" jest doskonałą kontynuacją "Marzyciela" jest to historia nie tylko o miłości ale przede wszystkim o walce o wybaczenie i akceptację. Nienawiść rodzi nienawiść a pozbycie się jej z serca jest ogromnie trudne, mimo to autorka pokazuje nam, że nie jest niemożliwe.
    Gorąco polecam 👍👍👍👍👍
    A @wydawnictwosqn dziękuje za możliwość przeczytania ❤️
    #polishbooklover #bookstagrampl #bookstagram #booklover #polishbibliophile #recenzentka #marzyciel #muzakoszmarów #wydawnictwosqn #lainitaylor #czytam #czytambolubie #czytanieposzerzahoryzonty #czytanierozwija #reading #readingissexy #zaczytana #takczytam #warszawaczyta #ilovebooks #recenzja #kwiaty #tulipany #recenzjaprzedpremierowa
  • 50 1 6 hours ago
  • „Korona kłamstw”… Ta książka budzi we mnie wiele mieszanych uczuć, bo z jednej strony ta historia mnie zachwyca, a z drugiej strony potrafi mnie odpychać. Pierwsze, co mi się nie spodobało i zraziło mnie do „Korony kłamstw”, było to zachowanie ojca głównej bohaterki. Powiem Wam, że nie potrafię zrozumieć jego postępowania. Bardzo szybko odebrał on Elle dzieciństwo, zmuszając ją do rzeczy, które nie były odpowiednie do jej wieku. Została ona zamknięta w złotej klatce, bo jej życie miało określony tryb. Zamiast po szkole spotykać się z koleżankami, to Elle siedziała w firmie razem z ojcem i uczyła się nią zarządzać. Powiem Wam, że zrobiło mi się jej żal, bo nie mogła zachowywać się, jak typowa nastolatka.
Kolejnym absurdem, oczywiście według mnie, było to, że kiedy Elle wychodziła gdziekolwiek sama to zaraz ktoś ją napadał. Serio??? W coś takiego, akurat nie mogę uwierzyć, nikt przecież nie może mieć, aż tak wielkiego pecha. Rozumiem, że przytrafiło jej się to raz, ale za każdym razem to już lekka przeginka. Może i się czepiam szczegółów, ale akurat na to zwróciłam uwagę. Na całe szczęście jest to fikcja literacka i wszystko jest tu możliwe. 
Noelle Charlston jest bardzo odpowiedzialna, jak na swój wiek, ale za jej dojrzałym zachowaniem stoi ojciec, przez to nie jest trzpiotką. Natomiast, jeżeli chodzi o postać Penna. Czasami był on mega irytujący i apodyktyczny. Żałuję, że autorka nie zdradziła więcej sekretów związanych z tym panem. „Korona kłamstw” to tajemnicza oraz pełna zwrotów akcji historia, która powoduje, że nie można się od niej oderwać. Według mnie początek jest nieco nudny i się niemiłosiernie ciągnie. Z każdą kolejną przeczytaną stroną otrzymywałam kawałek układanki, który pozwalał ułożyć cały obrazek, jednak do samego końca nie udaje się go poukładać, ponieważ pewne fakty oraz szczegóły pozostają nieuchwytne dla czytelnika. 
#bookstagram #book #bookaholic #bookish #bookworm #booklover #bookish #bookstagrammer #bookblogger #bookstagrampl #niegrzeczneksiążki #bookbloggersofinstagram #książka #instaksiążka #lovebooks #readingissexy #czytambolubie #bookobsessed #pepperwinters #koronakłamstw #wydawnictwokobiece
  • „Korona kłamstw”… Ta książka budzi we mnie wiele mieszanych uczuć, bo z jednej strony ta historia mnie zachwyca, a z drugiej strony potrafi mnie odpychać. Pierwsze, co mi się nie spodobało i zraziło mnie do „Korony kłamstw”, było to zachowanie ojca głównej bohaterki. Powiem Wam, że nie potrafię zrozumieć jego postępowania. Bardzo szybko odebrał on Elle dzieciństwo, zmuszając ją do rzeczy, które nie były odpowiednie do jej wieku. Została ona zamknięta w złotej klatce, bo jej życie miało określony tryb. Zamiast po szkole spotykać się z koleżankami, to Elle siedziała w firmie razem z ojcem i uczyła się nią zarządzać. Powiem Wam, że zrobiło mi się jej żal, bo nie mogła zachowywać się, jak typowa nastolatka.
    Kolejnym absurdem, oczywiście według mnie, było to, że kiedy Elle wychodziła gdziekolwiek sama to zaraz ktoś ją napadał. Serio??? W coś takiego, akurat nie mogę uwierzyć, nikt przecież nie może mieć, aż tak wielkiego pecha. Rozumiem, że przytrafiło jej się to raz, ale za każdym razem to już lekka przeginka. Może i się czepiam szczegółów, ale akurat na to zwróciłam uwagę. Na całe szczęście jest to fikcja literacka i wszystko jest tu możliwe.
    Noelle Charlston jest bardzo odpowiedzialna, jak na swój wiek, ale za jej dojrzałym zachowaniem stoi ojciec, przez to nie jest trzpiotką. Natomiast, jeżeli chodzi o postać Penna. Czasami był on mega irytujący i apodyktyczny. Żałuję, że autorka nie zdradziła więcej sekretów związanych z tym panem. „Korona kłamstw” to tajemnicza oraz pełna zwrotów akcji historia, która powoduje, że nie można się od niej oderwać. Według mnie początek jest nieco nudny i się niemiłosiernie ciągnie. Z każdą kolejną przeczytaną stroną otrzymywałam kawałek układanki, który pozwalał ułożyć cały obrazek, jednak do samego końca nie udaje się go poukładać, ponieważ pewne fakty oraz szczegóły pozostają nieuchwytne dla czytelnika.
    #bookstagram #book #bookaholic #bookish #bookworm #booklover #bookish #bookstagrammer #bookblogger #bookstagrampl #niegrzeczneksiążki #bookbloggersofinstagram #książka #instaksiążka #lovebooks #readingissexy #czytambolubie #bookobsessed #pepperwinters #koronakłamstw #wydawnictwokobiece
  • 50 0 6 hours ago

Advertisements

  • Dziś Światowy Dzień Kota i chciałam wam przedstawić naszego kiciusia - Łatka😊Przepraszam za zdjęcie, ale nasz kot nie był chętny do współpracy i... wyszło jak wyszło... coś o tym na pewno wiedzą @arcytwory 😉 Na zdjęciu (oprócz naszego Pięknisia) książka polskiego autora Dawida Ratajczaka która, dostarczyła mi dużo śmiechu i radości.
"Jak wytresować kota" to naprawdę świetna i zabawna książka. Jest to pseudo poradnik, pokazujący w zabawny sposób jak "wytresować kota", którego w zasadzie nie da się wytresować, jak autor zaznacza na samym jej początku. Sytuacje opisane w książce są zabawne i rozśmieszą każdego, a zwłaszcza posiadaczy kotów. Jeśli ktoś jeszcze nie wie, lub nie miał styczności z kotami to dowie się na pewno, że nie są to zwierzęta milusie i słodkie. A raczej są one pełne charakteru, niezależne o silnej osobowości. Mające własne ścieżki i za nic w świecie nie da się ich do niczego zmusić. Życie z kotem to prawdziwa przygoda. Nigdy nie wiemy co nas czeka w domu np. po powrocie z pracy. Nieustannie trzeba być przygotowanym na najgorsze😉 "Kota się nie posiada. Kot jest." Książka wzbogacona jest o śmieszne rysunki kotów które, umilają nam czytanie. A na okładce znajduje się kot-demon co sprawia, że jest intrygująca i sprawia, że mamy ochotę po nią sięgnąć. „Kot to zwierzę z charakterem i własnym zdaniem. A jeśli ktoś szuka bezproblemowego pupila, to istnieje cała branża, która się tym zajmuje – taksydermia” 
Więc jeśli chcesz uniknąć błędów wychowawczych z kotem i mile spędzić czas to zachęcam do sięgnięcia po tę pełną dobrego humoru pozycję. 
#koty #dzieńkota #dzieńkota2019 #światowydzieńkota #jakwytresowaćkota #dawidratajczak #books #booklove #bookstagram #bookstagrampl #polskiebookstagramy #cztam #takczytam #terazczytam #książki #książkiniegryzą #czytambolubie #czytamksiążki  #czytamwieczorem #czytaniejestfajne #czytamwweekend #czytamwszędzie #czytanierozwija #lubięksiążki #lubięczytać #kochamksiążki #kochamczytać #wydawnictwoskrzat #bestkoty
  • Dziś Światowy Dzień Kota i chciałam wam przedstawić naszego kiciusia - Łatka😊Przepraszam za zdjęcie, ale nasz kot nie był chętny do współpracy i... wyszło jak wyszło... coś o tym na pewno wiedzą @arcytwory 😉 Na zdjęciu (oprócz naszego Pięknisia) książka polskiego autora Dawida Ratajczaka która, dostarczyła mi dużo śmiechu i radości.
    "Jak wytresować kota" to naprawdę świetna i zabawna książka. Jest to pseudo poradnik, pokazujący w zabawny sposób jak "wytresować kota", którego w zasadzie nie da się wytresować, jak autor zaznacza na samym jej początku. Sytuacje opisane w książce są zabawne i rozśmieszą każdego, a zwłaszcza posiadaczy kotów. Jeśli ktoś jeszcze nie wie, lub nie miał styczności z kotami to dowie się na pewno, że nie są to zwierzęta milusie i słodkie. A raczej są one pełne charakteru, niezależne o silnej osobowości. Mające własne ścieżki i za nic w świecie nie da się ich do niczego zmusić. Życie z kotem to prawdziwa przygoda. Nigdy nie wiemy co nas czeka w domu np. po powrocie z pracy. Nieustannie trzeba być przygotowanym na najgorsze😉 "Kota się nie posiada. Kot jest." Książka wzbogacona jest o śmieszne rysunki kotów które, umilają nam czytanie. A na okładce znajduje się kot-demon co sprawia, że jest intrygująca i sprawia, że mamy ochotę po nią sięgnąć. „Kot to zwierzę z charakterem i własnym zdaniem. A jeśli ktoś szuka bezproblemowego pupila, to istnieje cała branża, która się tym zajmuje – taksydermia”
    Więc jeśli chcesz uniknąć błędów wychowawczych z kotem i mile spędzić czas to zachęcam do sięgnięcia po tę pełną dobrego humoru pozycję.
    #koty #dzieńkota #dzieńkota2019 #światowydzieńkota #jakwytresowaćkota #dawidratajczak #books #booklove #bookstagram #bookstagrampl #polskiebookstagramy #cztam #takczytam #terazczytam #książki #książkiniegryzą #czytambolubie #czytamksiążki #czytamwieczorem #czytaniejestfajne #czytamwweekend #czytamwszędzie #czytanierozwija #lubięksiążki #lubięczytać #kochamksiążki #kochamczytać #wydawnictwoskrzat #bestkoty
  • 91 1 6 hours ago

Advertisements

  • Tryptyk Intymny to zbiór trzech opowieści o...o miłości. Jednak nie są to typowe historie "love story". Losy naszych bohaterów są pogmatwane, zawiłe i trudne, a wystarczyła by tylko obecność tej drugiej osoby by wszystko stało się proste...
W książce pojęcie miłości oznacza potrzebę akceptacji, bliskości i tęsknotę za drugim człowiekiem. Tryptyk Intymny to inaczej wołanie : zobacz taki jestem, zwyczajny. Potrzebuje cię. Potrzebuję abyś kochała mnie takiego jakim jestem po prostu, bez oceniania. Weź mnie, z moją przeszłością, z moim bagażem doświadczeń, z moja tajemnicą. Zaakceptuj, nie oceniaj, po prostu bądź! Potrzebuje bliskości! Potrzebuje Ciebie.

W obecnych czasach, czasach Tindera , Facebooka, i miliona innych aplikacji i portali społecznościowych , na każdym kroku jesteśmy oceniani, przez co nieustannie doszukujemy się potwierdzania własnej wartości. By być blisko z kimś, by dowartościować się, ubieramy maski, oszukujemy siebie by zdobyć uwagę, uznanie. Przez co stajemy się coraz bardziej samotni bo zwyczajnie nie możemy być sobą. Coraz więcej ludzi wkoło a coraz większe poczucie osamotnienia... Świat nie jest prawdziwy, bo ludzie ciągle udają.. Dlaczego? Każdy boi się odrzucenia i samotności. 
Tryptyk Intymny ukazuje jak w dzisiejszych czasach trudno o autentyczność, o szczerość i prawdę. Każdy potrzebuje akceptacji, bliskości, drugiego człowieka, by żyć, po prostu, jednak współcześnie tak trudno stworzyć i utrzymać otwartą i prawdziwą relację.
Bohaterowie to zwykli ludzie, tacy jak ja i ty, jak ci których mijamy w pracy, w autobusie, na mieście. Każdy coś skrywa, nosi tajemnicę. Odczuwa ból. Z poczuciem niezrozumienia zdolny jest do rzeczy o które nigdy nie został by posądzony.... Książkę Czyta się szybko. Dobra do pociągu, w przerwie w pracy, między obowiązkami domowymi ale też jak to książka do kawki, wieczornego relaksu. Bo treść nie jest wymagająca, prosty język, jasny przekaz.  Zakończenia mogą zaskakiwać. Ciekawe historie, niekoniecznie wyszukane, ale sposób przedstawienia bohaterów i emocji konkretny
Tyle ode mnie
#novaeres #tryptykintymny #karolszlawski #recenzja #bookstagram #booklovers #molksiazkowy #czytambolubie #czytaniejestsexy mi
  • Tryptyk Intymny to zbiór trzech opowieści o...o miłości. Jednak nie są to typowe historie "love story". Losy naszych bohaterów są pogmatwane, zawiłe i trudne, a wystarczyła by tylko obecność tej drugiej osoby by wszystko stało się proste...
    W książce pojęcie miłości oznacza potrzebę akceptacji, bliskości i tęsknotę za drugim człowiekiem. Tryptyk Intymny to inaczej wołanie : zobacz taki jestem, zwyczajny. Potrzebuje cię. Potrzebuję abyś kochała mnie takiego jakim jestem po prostu, bez oceniania. Weź mnie, z moją przeszłością, z moim bagażem doświadczeń, z moja tajemnicą. Zaakceptuj, nie oceniaj, po prostu bądź! Potrzebuje bliskości! Potrzebuje Ciebie.

    W obecnych czasach, czasach Tindera , Facebooka, i miliona innych aplikacji i portali społecznościowych , na każdym kroku jesteśmy oceniani, przez co nieustannie doszukujemy się potwierdzania własnej wartości. By być blisko z kimś, by dowartościować się, ubieramy maski, oszukujemy siebie by zdobyć uwagę, uznanie. Przez co stajemy się coraz bardziej samotni bo zwyczajnie nie możemy być sobą. Coraz więcej ludzi wkoło a coraz większe poczucie osamotnienia... Świat nie jest prawdziwy, bo ludzie ciągle udają.. Dlaczego? Każdy boi się odrzucenia i samotności.
    Tryptyk Intymny ukazuje jak w dzisiejszych czasach trudno o autentyczność, o szczerość i prawdę. Każdy potrzebuje akceptacji, bliskości, drugiego człowieka, by żyć, po prostu, jednak współcześnie tak trudno stworzyć i utrzymać otwartą i prawdziwą relację.
    Bohaterowie to zwykli ludzie, tacy jak ja i ty, jak ci których mijamy w pracy, w autobusie, na mieście. Każdy coś skrywa, nosi tajemnicę. Odczuwa ból. Z poczuciem niezrozumienia zdolny jest do rzeczy o które nigdy nie został by posądzony.... Książkę Czyta się szybko. Dobra do pociągu, w przerwie w pracy, między obowiązkami domowymi ale też jak to książka do kawki, wieczornego relaksu. Bo treść nie jest wymagająca, prosty język, jasny przekaz. Zakończenia mogą zaskakiwać. Ciekawe historie, niekoniecznie wyszukane, ale sposób przedstawienia bohaterów i emocji konkretny
    Tyle ode mnie
    #novaeres #tryptykintymny #karolszlawski #recenzja #bookstagram #booklovers #molksiazkowy #czytambolubie #czytaniejestsexy mi
  • 10 0 6 hours ago

Advertisements

  • Książka Leopoldo Gout'a pt. "Geniusz. Gra" opowiada o trójce nastoletnich geniuszy, którzy wraz z innymi sobie podobnymi biorą udział w Grze - konkursie, w którym nagrodą jest budowa własnego laboratorium w dowolnym miejscu na Ziemi.
Uważam, że ogromnym atutem tej pozycji są rozdziały napisane z trzech różnych perspektyw - z punktu widzenia naszych głównych bohaterów. Pierwszy z nich to Rex - szesnastoletni programista, który właśnie stworzył program do odnajdywania zaginionych osób. Drugi jest Tunde - inżynier samouk, który do swojej nigeryjskiej wioski doprowadził Internet. Ostatnia, ale nie najgorsza, jest Likaon zajmująca się ujawnianiem sekretów skorumpowanych, chińskich urzędników. Każde z nich jest inne, co widać także po oprawie graficznej poszczególnych rozdziałów. Tak, oprawie graficznej rozdziałów! Wydawcy bardzo zadbali o tę kwestię i prawie każda strona jest udekorowana, na dodatek bez zasady kopiuj-wklej, więc ciężko będzie znaleźć wśród nich dwie identyczne kartki. Nie wiem jak Wy, ale ja naprawdę szanuję dbałość o takie szczegóły i jako czytelnik czuję się doceniona 😀 
Oprócz głównego wątku, czyli tytułowej Gry, znajdziemy tu też rozwinięte wątki poboczne - każda z postaci ma własne problemy oraz motywacje. Bohaterowie są dobrze wykreowni, każde jest trochę inne, ale mam wrażenie, że czegoś mi zabrakło, że nie poznaliśmy ich na tyle dobrze jak moglibyśmy. Jak już przechodzimy do minusów, to mam też mały wyrzut do Wydawcy, że nie dopilnowali, aby przetłumaczyć wszystkie notatki na marginesach (chodzi mi o te upiększenia rozdziałów) i część z nich jest po angielsku, a część po polsku. Muszę też wspomnieć o bardzo małych literach przy objaśnieniach schematów, które było mi bardzo ciężko przeczytać, więc musiałam się ratować poprzez zrobienie zdjęcia telefonem i późniejszym przybliżeniem go na ekranie 🙈
Podsumowując - książka "Genisz. Gra" podobała mi się i będę ją miło wspominać. Nie mogę się doczekać aż sięgnę po drugi tom 😀 Moja ocena to 7,5/10 🌟
Macie ochotę przeczytać tę książkę? 
Za egzemplarz dziękuję @wydawnictwoalbatros
  • Książka Leopoldo Gout'a pt. "Geniusz. Gra" opowiada o trójce nastoletnich geniuszy, którzy wraz z innymi sobie podobnymi biorą udział w Grze - konkursie, w którym nagrodą jest budowa własnego laboratorium w dowolnym miejscu na Ziemi.
    Uważam, że ogromnym atutem tej pozycji są rozdziały napisane z trzech różnych perspektyw - z punktu widzenia naszych głównych bohaterów. Pierwszy z nich to Rex - szesnastoletni programista, który właśnie stworzył program do odnajdywania zaginionych osób. Drugi jest Tunde - inżynier samouk, który do swojej nigeryjskiej wioski doprowadził Internet. Ostatnia, ale nie najgorsza, jest Likaon zajmująca się ujawnianiem sekretów skorumpowanych, chińskich urzędników. Każde z nich jest inne, co widać także po oprawie graficznej poszczególnych rozdziałów. Tak, oprawie graficznej rozdziałów! Wydawcy bardzo zadbali o tę kwestię i prawie każda strona jest udekorowana, na dodatek bez zasady kopiuj-wklej, więc ciężko będzie znaleźć wśród nich dwie identyczne kartki. Nie wiem jak Wy, ale ja naprawdę szanuję dbałość o takie szczegóły i jako czytelnik czuję się doceniona 😀
    Oprócz głównego wątku, czyli tytułowej Gry, znajdziemy tu też rozwinięte wątki poboczne - każda z postaci ma własne problemy oraz motywacje. Bohaterowie są dobrze wykreowni, każde jest trochę inne, ale mam wrażenie, że czegoś mi zabrakło, że nie poznaliśmy ich na tyle dobrze jak moglibyśmy. Jak już przechodzimy do minusów, to mam też mały wyrzut do Wydawcy, że nie dopilnowali, aby przetłumaczyć wszystkie notatki na marginesach (chodzi mi o te upiększenia rozdziałów) i część z nich jest po angielsku, a część po polsku. Muszę też wspomnieć o bardzo małych literach przy objaśnieniach schematów, które było mi bardzo ciężko przeczytać, więc musiałam się ratować poprzez zrobienie zdjęcia telefonem i późniejszym przybliżeniem go na ekranie 🙈
    Podsumowując - książka "Genisz. Gra" podobała mi się i będę ją miło wspominać. Nie mogę się doczekać aż sięgnę po drugi tom 😀 Moja ocena to 7,5/10 🌟
    Macie ochotę przeczytać tę książkę?
    Za egzemplarz dziękuję @wydawnictwoalbatros
  • 69 4 7 hours ago