#książkoholik Instagram Photos & Videos

książkoholik - 71.9k posts

Top Posts

  • Łapcie opis 😁 mam dla Was 1 egzemplarz 💋❤ ➡„Słońce za horyzontem” to pierwsza część trylogii „Lepsze jutro”, opowiadającej historię trzech sióstr: Kingi, Karoliny i Kamili.
Kingę poznajemy w momencie, gdy jest spełnioną zawodowo dziennikarką i oddaną żoną, której do pełni szczęścia brakuje jedynie dziecka. Kiedy wydaje się, że wszystko jest na najlepszej drodze i jej marzenie o pełnej rodzinie ma wreszcie szansę się ziścić – zaczynają nadciągać czarne chmury. Jej poukładane życie wali się z wielkim hukiem, a mała stabilizacja, z której była tak dumna, okazuje się zamkiem zbudowanym na piasku. Z pomocą sióstr za wszelką cenę próbuje poradzić sobie z ogarniającym ją mrokiem.
Jednak światło za horyzontem przecież zawsze zwiastuje nowy dzień, więc i Kindze, która przestała wierzyć w szczęście, pewnego dnia znów zaświeci słońce
#słońcezahoryzontem #magdalenakołosowska #lepszejutro #wydawnictworeplika @wydawnictworeplika #bookstagram #bookholic #bookaddict #bookday #bookgeek #book #instagramblogger #instabook #książkoholik
  • Łapcie opis 😁 mam dla Was 1 egzemplarz 💋❤ ➡„Słońce za horyzontem” to pierwsza część trylogii „Lepsze jutro”, opowiadającej historię trzech sióstr: Kingi, Karoliny i Kamili.
    Kingę poznajemy w momencie, gdy jest spełnioną zawodowo dziennikarką i oddaną żoną, której do pełni szczęścia brakuje jedynie dziecka. Kiedy wydaje się, że wszystko jest na najlepszej drodze i jej marzenie o pełnej rodzinie ma wreszcie szansę się ziścić – zaczynają nadciągać czarne chmury. Jej poukładane życie wali się z wielkim hukiem, a mała stabilizacja, z której była tak dumna, okazuje się zamkiem zbudowanym na piasku. Z pomocą sióstr za wszelką cenę próbuje poradzić sobie z ogarniającym ją mrokiem.
    Jednak światło za horyzontem przecież zawsze zwiastuje nowy dzień, więc i Kindze, która przestała wierzyć w szczęście, pewnego dnia znów zaświeci słońce
    #słońcezahoryzontem #magdalenakołosowska #lepszejutro #wydawnictworeplika @wydawnictworeplika #bookstagram #bookholic #bookaddict #bookday #bookgeek #book #instagramblogger #instabook #książkoholik
  • 103 0 7 hours ago

Latest Instagram Posts

  • 🌿Znacie "Adeptkę" lub jej pierwszy tom, "Pierwszy rok"? Jeśli nie to, może poniższy cytat i opis Aas zachęcą 🙈
🌿 "Miłość jest dla głupców, którzy nie są wystarczająco inteligentni, aby zobaczyć przed sobą drogę." Chociaż pierwszy rok nauki w Akademii Magii był dla Ryiah wyjątkowo trudny, to z perspektywy czasu okazał się najłatwiejszym do przejścia i przeżycia. Z roku na rok staje się coraz trudniej nie tylko przez zajęcia i miejsca szkoleń, ale też i uczucia mącące w głowie nastolatki. Nic nie jest tak proste jak mogłoby się wydawać, Ry zna swoje cele, a miłość nie puka do drzwi. Choć może i puka, ale ta nieodwzajemniona...
  • 🌿Znacie "Adeptkę" lub jej pierwszy tom, "Pierwszy rok"? Jeśli nie to, może poniższy cytat i opis Aas zachęcą 🙈
    🌿 "Miłość jest dla głupców, którzy nie są wystarczająco inteligentni, aby zobaczyć przed sobą drogę." Chociaż pierwszy rok nauki w Akademii Magii był dla Ryiah wyjątkowo trudny, to z perspektywy czasu okazał się najłatwiejszym do przejścia i przeżycia. Z roku na rok staje się coraz trudniej nie tylko przez zajęcia i miejsca szkoleń, ale też i uczucia mącące w głowie nastolatki. Nic nie jest tak proste jak mogłoby się wydawać, Ry zna swoje cele, a miłość nie puka do drzwi. Choć może i puka, ale ta nieodwzajemniona...
  • 22 3 1 hour ago
  • W centrum handlowym pod Madrytem znika czteroletni chłopiec, Kike. Sprawa natychmiast zostaje powiązana z innym przypadkiem zniknięcia w tym samym miejscu czterolatka Nicolasa. Śledztwo prowadzi nadinspektor Ana Arén, natomiast w mediach sprawą zajmuje się jej przyjaciółka, reporterka Inés Grau. Sytuacja komplikuje się, gdy znika kolejny czterolatek, tym razem syn Inés.
Co to była za książka! Wprawdzie znalazły się minusy, ale w ostatecznym rozrachunku był to świetny kryminał. Zacznę od tej nienajlepszej rzeczy, czyli tempa akcji. Jest ono nierówne. Po pełnym napięcia początku akcja zwolniła. Później zdarzają się kolejne momenty zbyt powolne na kryminał, ale spokojnie, więcej jest tych sprawiających, że książki nie da się odłożyć z rąk. Takich z licznymi zwrotami akcji oraz atmosferą niepokoju i niepewności.
Co jeszcze dobrego dostajemy? Po pierwsze temat powieści. Zaginięcia dzieci nie jest łatwą tematyką, jednak autorce udało się z nim uporać. Ukazała emocje nie tylko matki, ale i śledczych zajmujących się sprawą zaginięcia. Druga dobra rzecz to bohaterowie. Są świetnie skonstruowani. Dodatkowego plusa należy dać też za to, że żaden z nich nie jest od niczego uzależniony, bo to w kryminałach zdarza się za często 😅 Dzięki zmianom narratorów mamy okazje lepiej poznać emocje targające postaciami. Razem z nimi przeżywamy prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Na plus należy zaliczyć też sposób ukazania pracy policji. Widać, że autorka odrobiła pracę domową. Pokazała tę prawdziwą, a nie wymysły rodem z Hollywood. Czytelnik wraz z śledczymi poszukuje tropów, daje się zwieść i odkrywa szokujące fakty.
Jednak największym plusem jest zakończenie, które jest PRZE-GE-NIAL-NE! Co tam się zadziało! Za nic nie spodziewałam się takiego czegoś. Szczęka opadła mi na podłogę nie nie mogłam jej pozbierać przez następne piętnaście minut. A w głowie pozostaje na jeszcze kilka kolejnych dni. Finał zmusza też do refleksji na temat tego, do czego zdolny jest człowiek, by dopiąć swojego celu.
Czy polecam? Już tylko dla samego zakończenia warto sięgnąć po „Nie jestem potworem”! Polecam też wszystkim fanom kryminałów. Naprawdę warto zapoznać się z tą pozycją 😄
  • W centrum handlowym pod Madrytem znika czteroletni chłopiec, Kike. Sprawa natychmiast zostaje powiązana z innym przypadkiem zniknięcia w tym samym miejscu czterolatka Nicolasa. Śledztwo prowadzi nadinspektor Ana Arén, natomiast w mediach sprawą zajmuje się jej przyjaciółka, reporterka Inés Grau. Sytuacja komplikuje się, gdy znika kolejny czterolatek, tym razem syn Inés.
    Co to była za książka! Wprawdzie znalazły się minusy, ale w ostatecznym rozrachunku był to świetny kryminał. Zacznę od tej nienajlepszej rzeczy, czyli tempa akcji. Jest ono nierówne. Po pełnym napięcia początku akcja zwolniła. Później zdarzają się kolejne momenty zbyt powolne na kryminał, ale spokojnie, więcej jest tych sprawiających, że książki nie da się odłożyć z rąk. Takich z licznymi zwrotami akcji oraz atmosferą niepokoju i niepewności.
    Co jeszcze dobrego dostajemy? Po pierwsze temat powieści. Zaginięcia dzieci nie jest łatwą tematyką, jednak autorce udało się z nim uporać. Ukazała emocje nie tylko matki, ale i śledczych zajmujących się sprawą zaginięcia. Druga dobra rzecz to bohaterowie. Są świetnie skonstruowani. Dodatkowego plusa należy dać też za to, że żaden z nich nie jest od niczego uzależniony, bo to w kryminałach zdarza się za często 😅 Dzięki zmianom narratorów mamy okazje lepiej poznać emocje targające postaciami. Razem z nimi przeżywamy prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Na plus należy zaliczyć też sposób ukazania pracy policji. Widać, że autorka odrobiła pracę domową. Pokazała tę prawdziwą, a nie wymysły rodem z Hollywood. Czytelnik wraz z śledczymi poszukuje tropów, daje się zwieść i odkrywa szokujące fakty.
    Jednak największym plusem jest zakończenie, które jest PRZE-GE-NIAL-NE! Co tam się zadziało! Za nic nie spodziewałam się takiego czegoś. Szczęka opadła mi na podłogę nie nie mogłam jej pozbierać przez następne piętnaście minut. A w głowie pozostaje na jeszcze kilka kolejnych dni. Finał zmusza też do refleksji na temat tego, do czego zdolny jest człowiek, by dopiąć swojego celu.
    Czy polecam? Już tylko dla samego zakończenia warto sięgnąć po „Nie jestem potworem”! Polecam też wszystkim fanom kryminałów. Naprawdę warto zapoznać się z tą pozycją 😄
  • 140 3 3 hours ago